/ / cmnt - 1 /

ciepłe kolory mojej zimy.

piję za twoje zdrowie, za twój najlepszy czas, chociaż dzisiaj dwa nieba i oddzielne słońca dwa - piję za twoje zdrowie. wierz mi, nie ważne, z kim dzielę dzisiaj powietrze, łóżko, prawdę, okno, łzy.. nie, proszę nie, nie mówmy o miłości, nie liczmy pocałunków ani słów, życie uczy nas ciągle tej mądrości: nie wracaj, gdy nie wierzysz w cud.

cmnt - 1 /


free ? i don't seem to be. my soul remains tied to your life. [dlatego tak strasznie mnie to boli, boję się.]

cmnt - 0 /

TAM. moje miejsce na ziemi.

you're the kinda guy, a girl finds in a blue moon. you got soul, you got class, you got style with your bad ass. ain't no other man its true - all right - ain't no other man but you. <3

cmnt - 1 /


Krasnobród. ten mój. zdjęć raptem kilka, bo nie mam siły wybierać.

















cmnt - 2 /

pan łyżwa. kapliczka na wodzie. zimno, ale i tak chcę tam jeszcze.


cmnt - 0 /

brakuje mi.. tego wszystkiego.

lata.

cmnt - 1 /

patrz. nie mam jeszcze aparatu na zębach. mam o połowę mniej problemów. moja skóra z radością przyjmuje słońce, od którego i tak wykrzywia mi się twarz. a może to tylko niewygodne kamienie pod łopatką. wakacje 2007 - nie bardzo się zmieniłam. mam podobny kolor włosów, tę samą żółtą koszulkę, pasek z ćwiekami, nawet w tych butach czasami chodzę. i rozmiar stanika ten sam. tylko chyba świadomość wszystkiego dookoła się zmieniła.

tęsknię. i nie od dzisiaj, nie od wczoraj. chciałabym zaśpiewać "wiem, wybaczysz mi, że wszystko przeze mnie", ale tak na prawdę nic nie wiem. że wszystko przeze mnie - to prawda. a wybaczysz.. tu pojawia się problem. jedyne, co mogę, to zaśpiewać tę naszą piosenkę. więc lepiej mnie zabij [...] lepiej zapomnij, pozwól zapomnieć, więc lepiej daj mi następną szansę.

[u make me sick, because..]

cmnt - 1 /

jest coś magicznego w tym zdjęciu. przemożny spokój pomimo wiatru szarpiącego włosy i podwiewającego sukienki. a przede wszystkim siła, z jaką wpływa na umysł, budząc szereg skojarzeń i wspomnień, niekoniecznie dotyczących tej konkretnej sytuacji, ale ogółem - tamtych chwil. i nawet ten paskudny wyraz twarzy w tle mnie nie zniechęci do wracania pamięcią na peloponez. wiem, to masochizm. ale uwierz mi, to jedyne, co mi zostało.

nadal tęsknię. i śpiewam sobie moją wersję greckiej kołysanki.
are you growing tired of allowing me to steal everything you have ? *

cmnt - 0 /

[od dziś zajmuję myśli maturą. może to odciągnie mnie od tych małych żałości i słabości emocjonalnych.]

too late, i've already found what i was looking for. nie lubię mieszać w głowach, a ty powinieneś wiedzieć, że nie wolno ci się zakochiwać.

cmnt - 1 /

[dwulicowość wkurwia, mega wkurwia.]

two faced! i feel you crawling under my skin. sickened by your face. by the way, to think that you're so fucking kind ? you ain't! hard to find how i feel, especially when your smothering me. hard to find how i feel, please someone help me! i knew when an angel whispered into my ear, you gotta get him away. hey little bitch! be glad you finally walked away or you may have not lived another day. :}


cmnt - 2 /

bawi mnie to. a tak poza tym, to jestem przeszczęśliwa i będę to obwieszczać całemu światu, o! /haha, fotoszopowane mooocno. [mocna, siedem procent.]

[ ej, nie obczajam cię, człowieku. skoro JA nie istnieję, to po chuj tu wchodzisz ? ]

cmnt - 0 /

połamane myśli rozsypane słowa JA.

trochę się boję, wiesz ? powinnam się uodpornić, ale ciągle nie umiem.

cmnt - 1 /


wśród słów doszukiwałam się ukrytych treści.

cmnt - 5 /

i kurwa czekam i czekam, i czekam, i czekam. a za oknem nadal beznadziejnie. czekaaaam, wiosno, czekam.

Przedtem ci już przecież tłumaczyłem, że ja ją nie miłością kocham, lecz żałością. Sądzę, że dobrze to określam. Mówiłeś wtedy, że te moje słowa zrozumiałeś; czy rzeczywiście zrozumiałeś ?

cmnt - 6 /

six degrees of inner turbulance.

uwielbiam takie wieczory, wiesz ? /only till may. czekam na wakacje, czekam tak bardzo. na to kojące ciepło nocy, leżenie w wysokiej trawie z papierosem i głupimi rozmowami. na węgorzewo i pewnie inne koncerty. później na muse, choćby w berlinie, na dream theater [trzeci raz nie odpuszczę!] na dobre i na złe, i na szczęście! :)

to wiosna, czy to alkohol tak działa na człowieka ?

cmnt - 0 /


chociaż żebym był nieświadomy tego, co się dzieje, mój optymizm mógłby być usprawiedliwiony, ale ja widzę, że świat już prawie runął i co ? i mam, kurwa, dobry humor!
nawet gdybym miał jakiś problem dosłownie przed chwilą, teraz nie pamiętałbym już, o co chodziło, to nie koniec, ktoś powiedział coś złego do mnie - do jutra zdążę zapomnieć. czasem wszyscy widzą smutek w moich oczach i puste kartki, coś nie tak ? owszem, martwi mnie to, że mnie nic nie martwi. tyle szczęścia, że się można zadławić.. żeby chociaż cegła na łeb spadła,a tu nic! jak tu żyć, kiedy smutek, jeśli przyjdzie, to na chwilę. padnij i zobaczysz, że mu drzwi zamknięte zostawiłem. litości, ludzie, litości! gdzie nie spojrzę, wciąż nowe powody do radości.
* TA muzyka w mojej głowie, mega pozytyw dzisiaj. znaczy się - dzisiej :)

cmnt - 3 /

z twarzą trzydzieści centymetrów od monitora siedzę i trę oczy, sama nie wiem, czy ze zmęczenia czy z braku innego zajęcia. w przerwach śledzę rankingi przesłuchanych utworów dopatrując się pewnych prawidłowości. boli mnie brzuch - z przejedzenia i z okresu, jakoś mocniej niż zwykle. wymyślam odpowiedzi na nieistniejące pytania, a właściwie na pytania, które chciałabym kiedyś usłyszeć. można powiedzieć, że tworzę jedną wielką opowieść o samej sobie, tak realistyczną jak to tylko możliwe, z tą tylko różnicą, że wszystko dzieje się po mojej myśli, dokładnie tak, jak tego chcę. i wychodzi mi opowieść na pierwszy rzut oka szczęśliwa, oh oh arkadyjskość. ale też potwornie nudna. a tego o moim życiu nie mogę powiedzieć.
chcę wakacji. [chcę również wyprostować kilka kwestii, ale o tym w następnym odcinku.]

dzisiaj bez zdjęcia, bo.. bo tak. i siusiak. mam dosyć świąt i to taka forma buntu.

cmnt - 0 /


jesienne zdjęcie. [niech już będzie ten czas "po maturze".]

zabijasz mnie, z dnia na dzień coraz bardziej*

cmnt - 4 /

NAJ chwile kończenia liceum.

a wiesz, ostatnio dużo takich najchwil. dużo uśmiechu, dużo nieuzasadnionej radości. i dużo njusów mega ciekawych ;]

cmnt - 0 /

wszyscy wiedzą, ale i tak się powtórzę. MARRRRRCEL! <3 pomimo fizycznej nieobecności pod sceną, bawiłam się przezajebiście. i po raz kolejny potwierdza się to, co zawsze starałam się wytłumaczyć mamie: nie ważne, gdzie. ważne - z kim, jak, no i przy jakiej muzyce! :))))

[kiedy nie myślę o niczym.]

cmnt - 0 /








cmnt - 0 /

pierwsza porcja greckich zdjęć. ogółem dużo ich nie będzie, bo jestem bardzo niezadowolona z efektu końcowego. i jakość przehói.











jak cudnie przelewa się urodzaj. [dopiero wódkę i ogórków smak; czas na odwyk i odrobinę ciężkiej pracy, nie ?]



2021202020192018201720162015201420132012201120102009grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 200820072006