/ / cmnt - 1 /


zdjęcie jeszcze z udziałem mojego najwierniejszego mężczyzny, srebrniutkiego canona a520. chyba wyszłam na zimną sukę, wymieniając go na lepszy model. cóż, dobrze w takim razie, że pozostało mi kilka tysięcy zdjęć związanych z tym Poprzednim, srebrnym. pięknych zdjęć, przywołujących piękne wspomnienia, do których zawsze będę chciała wrócić. widzisz, czegoś tego nie mogę powiedzieć o podobnej sytuacji - identycznej, z tą tylko różnicą, że zaistniałej między dwojgiem ludzi. i nie było [nie ma] tego nowego, lepszego modelu. nie ma zdjęć, do których bym wracała. chociaż to kłamstwo. nie wracałabym. chyba z uwagi na wypracowaną całkiem niedawno dbałość o własne zdrowie psychiczne.


cmnt - 1 /

chyba jedno z pierwszych zdjęć nowym aparatem. ale nie to jest przecież istotą mojej obecności tutaj, prawda ?

powiedz mi, co się dzieje. bo ja już nic nie wiem, jak oni to mówią - "nie ogarniam". wszędzie dookoła ludzie, niby ci sami, a jednak inni, jakby bardziej obcy. czuję, że życie płynie gdzieś obok mnie. mój świat się zatrzymał. i wciąż ten dziwny żal, chyba nawet do samej siebie teraz, na pewno bardziej niż kiedyś, na pewno inaczej - bo nie do innych [w ilości sztuk: jedna] ..
byle do soboty, albo byle do piątku. byle do weekendu. widzisz, znowu taki tryb życia. jak dobrze, że zaraz święta.



20212020201920182017201620152014201320122011201020092008grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 20072006